Druga strona mocy

Rozpocznijmy od przełomowego momentu - 1 stycznia 2020. Data, która okazała się dla mojego życia zawodowego kolejnym, dużym krokiem w rozwoju. Zdecydowałem całkowicie zmienić punkt widzenia na business, w którym dotąd przyszło mi funkcjonować. Pracując dotychczas, ściśle „nad” i „z” bezpośrednim zespołem, większość zaangażowania poświęcałem na rozwijanie ludzi, z którymi wspólnie tworzyliśmy wyniki i co za tym idzie - sukces firmy. Powodowało to całkowite skoncentrowanie się na wynikach, zaplanowanych KPI, nieustannej pracy nad optymalizacją procesów w powierzonym mi obszarze.

Proces produkcyjny uwarunkowany jest znaczącym wpływem kooperantów, usługodawców i wszelkiego rodzaju outsourcingu. Model prowadzenia businessu, w którym właściciel procesu oczekuje zrozumienia stojących przed nim wyzwań oraz wspólna praca nad doskonałością operacyjną w codziennej walce o lepszy wynik. Bez strat, ryzyka, wątpliwości i sytuacji, w których mamy poczucie że coś mogło pójść jednak lepiej.

W przypadku gdy swój ogródek wysprzątałeś, oczekujesz aby sąsiad nie stanowił brzydkiego tła dla piękna, które stworzyłeś. Idąc tym tokiem, rodzi się chęć pomocy i wsparcia aby całość osiedla była wyróżniającą się i tworzyła spójną, dobrze wyglądającą całość. To skłoniło mnie aby podjąć wyzwanie i stanąć po „drugiej stronie mocy” – być dostawcą usług logistycznych. Znając problemy odbiorcy, często postrzegane przez usługodawcę jako „niemożliwe”, nakłoniło mnie aby dotychczasowe doświadczenie we współpracy wykorzystać, tym razem w roli outsourcera usług, wyzwań i problemów z jakimi spotyka się niejednokrotnie klient. Dotychczas zdobytą wiedzę oraz doświadczenie z pracy w dużych korporacjach postanowiłem połączyć z możliwością kreowania pomysłów i wdrażania ich u klienta. Nie ukrywając – z bagażem nabytych doświadczeń, pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta co przekłada się na właściwie zaprojektowaną i kompleksowo wdrożoną usługę vs. stawiane oczekiwania.

Suret, wchodząc w portfolio spółek THC, stał się ciekawym połączeniem 28-letniego doświadczenia w branży intralogistyki z korporacyjnym duchem, bardzo dobrze zarządzanego funduszu inwestycyjnego. Pozwoliło to na niezwykle dynamiczny rozwój i poszerzenie horyzontów prowadzonego businessu. Tym sposobem, Suret - Logistyka staje się organizacją o zasięgu międzynarodowym bez barier i ograniczeń operacyjnych. Gotowy i otwarty na każde wyzwanie stawiane przez klienta względem posiadanych zasobów, doświadczenia i zaawansowanego technologicznie sprzętu. Pod skrzydłami nowego właściciela – THC, przeobraził się w krótkim czasie w organizację prowadzoną i kształtowaną w amerykańskim stylu zarzadzania. Oparty na zdroworozsądkowym i businessowo uzasadnionym postępowaniu, które uważam za najskuteczniejszą formę prowadzenia businessu. Obserwując tą dynamiczną metamorfozę, zmiany oraz kierunek w jakim zmierza Suret podjąłem starania aby stać się częścią zespołu. Szczęśliwe zrządzenie losu pozwoliło poznać Zarząd firmy na neutralnym businessowo gruncie i zapoznać się z metodologią oraz nowym podejściem firmy. Poszukując nowego kierunku własnego rozwoju zainteresowałem swoją osobą otrzymując propozycję współpracy. To gwarantowało ciekawy etap w karierze i dynamiczny rozwój. Szansa objęcia stanowiska Dyrektora Pionu Logistyki w takim środowisku nie pozwalała zastanawiać się zbyt długo.

Z uwagi na pandemię Covid-19, czas w jakim przyszło mi podjąć nowe wyzwanie jest mocno niestandardowy, jednak satysfakcja z każdego sukcesu – tym większa. To łączy zespół i buduje jego siłę. Biorąc pod uwagę potencjał organizacji oraz fachowość osób tutaj pracujących, dalszy rozwój i wzrost marki Suret, to kwestia dobrze zaplanowanej strategii rozwoju, która stała się moim zadaniem priorytetowym. Otaczające mnie środowisko ekspertów z dziedziny logistyki i relokacji katalizuje moją adaptacje w nowych realiach. Otwartość Zarządu na zmiany, pomysły i nowe kierunki wzmaga chęć urzeczywistniania nowych rozwiązań. Odbiór nowego podejścia Suret, ze strony dotychczasowych (często długoletnich) klientów jest pozytywny i pozwala wejść, na dotąd nieuwzględniane poziomy współpracy. Często, dostrzegając nowe „out of box” spojrzenie na codzienną pracę możemy zobaczyć wiele więcej, a to umożliwia nieustanną optymalizację procesów i realizować dotąd nieosiągalne.

Piotr Wierzbicki

Logistic Director

Kontakt